Jakie gry souls-like można ograć na Nintendo Switch?

Jakie gry souls-like można ograć na Nintendo Switch? To pytanie zadaje sobie wielu graczy, chcących spróbować swoich sił z soulsami na hybrydowej konsoli. Gry FromSoftware praktycznie zdefiniowały nowy gatunek RPG bazujących na umiejętnościach gracza. Chociaż nie były pierwszymi grami tego typu. Przyjrzyjmy się w jakie souls-like'i 3D można ograć na Switchu 2 i 1. 

Specjalnie poszukaliśmy gier z perspektywy trzeciej osoby. Większość rankingów souls-like'ów na Nintendo Switch skupia się głównie na grach 2D. Oczywiście nie brakuje takich perełek, jak dwie części Blasphemoues, czy Hollow Knight, czy gier z rzutu izometrycznego pokroju Eldest Souls i Tunic. Jednak mimo wielu podobieństw nie oferują one tak zbliżonego doświadczenia. Po prostu część graczy chce zagrać w trzecioosobowe RPG, w którym sprawdzi swoją zręczność, cierpliwość i opanowanie.

Najlepsze gry souls-like na Nintendo Switch 2 i 1

Prawdą jest, że na Nintendo Switch 2 i 1 nie wyszło wiele najgłośniejszych gier typu souls-like. Niestety, ale nie zagracie mobilnie w serię The Surge, Lies of P, czy The Lord of the Fallen. Mimo to znajdzie się kilka naprawdę interesujących pozycji. Warto też pamiętać, że na Nintendo Switch 2 oficjalnie zapowiedziano Elden Ring. Na ten moment wiadomo, że gra boryka się z problemami optymalizacyjnymi, ale nie pozostaje nic, jak trzymać kciuki za powodzenie w portowaniu. Tym bardziej, że na konsoli wielkiego "N" można zagrać w tylko jedną odsłonę Dark Souls, ale o tym poniżej. Przyjrzyjmy się dostępnym souls-like'om.

Dark Souls Remastered - ojciec gatunku souls-like na Nintendo Switch

Nie można zacząć zestawienia trójwymiarowych soul-like'ów na Nintendo Switch od króla. Pierwsze Dark Souls dopracowało formułę z Demon's Souls i ugruntowało fundament gatunku. Zremasterowana odsłona jest najlepszym możliwym sposobem na zapoznanie się z legendą. Poprawiona szata graficzna i wydajność pozwala cieszyć się płynną rozgrywką na Switchu. Gracze mają możliwość wykreowania swojego bohatera od zera i stawienia czoła umierającemu światu. Dark Souls Remastered wyszło na wszystkie liczące się platformy, ale Switch wydaje się najlepszą do pierwszego kontaktu z tym tytułem i serią. Przede wszystkim kiedy krew was zacznie zalewać to będziecie mogli po prostu wyjść do menu i iść się uspokoić. 

Gdzie kupić Dark Souls Remastered?

Ashen - kooperacyjny souls-like na Nintendo Switch

Osobliwy souls-like na Nintendo Switch. Cechą charakterystyczną tej gry jest minimalistyczny design mrocznego świata i postaci pozbawione twarzy. Gracze trafiają do ponurego świata stojącego na progu odrodzenia. Mechanicznie mamy tu sporo kalek z oryginalnych soulsów, ale pojawia się zupełnie inny pomysł na multiplayera. Postaci gracza często będzie towarzyszyć pomocnik. Czasem może to być awatar stworzony przez innego gracza, a innym razem żywy gracz. Nie wiemy jednak, czy postać biegająca z nami jest akurat sterowana przez SA, czy gracza. To interesujący zabieg, który może się podobać. Niemniej osobliwy styl graficzny i niecodzienna kooperacja wyróżniają tę grę na tle innych souls-like'ów na Nintendo Switch.

Mortal Shell - souls-like na Nintendo Switch z oryginalnym pomysłem na klasy postaci

Mortal Shell zdaje się być dość niedocenianym souls-like'iem, który bardzo często jest dostępny za wręcz śmieszne pieniądze na Nintendo Switch. Tymczasem jego twórcy zastosowali interesujący zabieg mechaniczny. Grający wcielają się w bezcielesną postać, która w trakcie rozgrywki odnajduje skorupy z innych poległych wojowników. Dosłownie wchodzi w nie przyjmując ich umiejętności. Każda powłoka to inna klasa postaci, a odblokowane powłoki będzie można z czasem rozwijać. W efekcie gracz może w trakcie rozgrywki zmieniać całkowicie styl rozgrywki. Do tego dochodzi ciekawa umiejętność skamieniania w trakcie ataków wrogów, co wykorzystane w odpowiednim momencie daje graczowi pełną odporność na ciosy. Zdecydowanie warto dać tej grze szansę. Szczególnie jeśli lubi się gry w dość mrocznym, gęstym i horrorowym klimacie.

Gdzie kupić Mortal Shell?

Remnant: From the Ashes - souls-like na Nintendo Switch z bronią palną

Remnant: From the Ashes to souls-like na Nintendo Switch, który różni się od praojca pod niemal każdym względem. Pewne fundamenty rozgrywki zostały zachowane, ale z drugiej strony dostajemy tu m.in. broń białą, proceduralnie generowane lokacje oraz rozbudowany tryb kooperacji sieciowej. Gra stanowi spore wyzwania. Szczególnie w kwestii przyzwyczajenia się do nieco innego tempa rozgrywki przy wykorzystaniu spluw. Niemniej jest to jeden z najbardziej cenionych przedstawicieli gatunku, który doczekał się kontynuacji, ale tej na Switchu nie ogramy. W Remnant: From the Ashes gracze wcielają się w jednego z ocalałych plagę The Root, czyli tajemniczych istot. Większość planety poległa, a bohater zostaje członkiem ruchu oporu próbującego ocalić resztki ludzkości. Grę warto wypróbować choćby za jej inność, względem pozostałych souls-like'ów.

Gdzie kupić Remnant: From the Ashes?

Sinner: Sacrifice for Redemption - odwrócony souls-like na Nintendo Switch

Gracze przyzwyczaili się, że ich postać w miarę rozgrywki staje się coraz potężniejsza. Sinner: Sacrifice for Redemption wywraca to do góry nogami. Tutaj wcielamy się w rycerza próbującego odzyskać pamięć i stawiającego czoła personifikacjom grzechów. Przystąpienie do walki z kolejnym nowym bossem wymaga poświęcenia jakiejś statystyki. Oznacza to, że z każdym pokonanym grzechem postać gracza będzie słabsza. Ten interesujący pomysł na rozgrywkę wymusza od grających zupełnie inne podejście do przygody i bardziej przemyślane skupienie się na budowaniu swoich własnych umiejętności. Pod względem klimatu zaszczucia i beznadziei gra nie różni się od standardów gatunku. W Sinner: Sacrifice for Redemption nie znajdziecie wiele kadrów niosących radość waszej postaci.

Hellpoint - souls-like na Nintendo Switch z elementami sci-fi

Hellpoint można określić mianem gry osadzonej w uniwersum technofantasy. Mamy tu mieszankę elementów fantasy z sci-fi. Gracze wcielają się w bezimiennego bohatera, który budzi się na stacji kosmicznej orbitującej wokół czarnej dziury. Jej wpływ na mieszkańców doprowadził do grupowego szaleństwa, a do tego lokacje opanowały nieznane istoty. W Hellpoint pojawiło się kilka interesujących rozwiązań. Rozgrywka z grubsza przypomina tę z Dark Souls, ale system Quantic sprawia, że na stacji dochodzi do zmian przestrzeni. Po przelogowaniu gry lub śmierci postaci część lokacji może wyglądać inaczej, a przeciwnicy zmienią swoje położenie. W efekcie świat jakby był zdegradowany przez anomalie z czarnej dziury. Do tego gra pozwala grać w trybie rywalizacyjnym online lub kooperacyjnym, na podzielonym ekranie. 

Chronos Before the Ashes - souls-like na Nintendo Switch ze starzejącym się bohaterem

Chronos Before the Ashes jest prequelem do gry Remnant: From the Ashes. Tym razem jednak fabuła cofa graczy na długo przed wydarzenia pierwowzoru, a do tego eliminuje element broni palnej. Gracze wcielają się w bohater chcącego uratować swój świat przed złem. W tym celu udaje się on do labiryntu pełnego niebezpieczeństw. W miarę postępu fabuła się otwiera, a bohater słabnie. Twórcy zdecydowali się bowiem na ciekawy zabieg. Po każdej śmierci postać gracza musi odczekać rok, aby móc wejść do labiryntu. W efekcie rozgrywkę zaczyna się młodzieńcem, a zakończyć ją można osłabionym starcem. To interesujący zabieg, który urozmaica formułę. Sama gra nie należy do długich, co dla części graczy może być atutem.

Decay of Logo - souls-like na Nintendo Switch w klimacie klasycznego fantasy

Połączenie rozwiązań zaczerpniętych z The Legend of Zelda i Dark Souls dało nam grę pod tytułem Decay of Logo. Dostajemy tu oprawę w nieco bajkowym stylu, dość klasyczny świat fantasy i bohaterkę kierowaną zemstą. Rozgrywka skupia się w dużej mierze na eksploracji i rozwiązywaniu zagadek środowiskowych. Soulsowatość objawia się w strukturze niektórych lokacji i zręcznościowej walce. W tym przypadku mamy do czynienia raczej z souls-lite, ale część graczy może być zainteresowana takim rozwiązaniem. Szczególnie jeśli mroczna stylistyka większości gier z gatunku im nie odpowiada. 

Thymesia - souls-like na Nintendo Switch do ogrania w chmurze

Thymesia jest w zasadzie bardzo klasycznym souls-like'iem, w którym mamy mroczny, umierający świat. Zręcznościowe walki, doświadczenie pełniące role waluty i punkty odrodzenia. Fabuła skupia się na pladze i głównym bohaterze, który jako jedyny zna lekarstwo, ale utracił pamięć. Na Nintendo Switch pojawiła się wersja gry do ogrania w chmurze. Oznacza to, że po zakupie gracze i tak nie będą posiadać gry. Jeśli komuś to nie przeszkadza to może sprawdzić grę. Ta nie należy do specjalnie długich, a przy tym można sprawdzić wersję demo. Przy okazji dowiecie się, czy wasze połączenie internetowe uciągnie streamowaną rozgrywkę.

Morbid: The Lords of Ire - souls-like na Nintendo Switch z mechaniką poczytalności 

Morbid: The Lords of Ire jest ciekawym przykładem kontynuacji gry 2D w zupełnie innej formie. Przygody głównej bohaterki przeniesiono w trójwymiar, a całość jest mocno wzorowana na grach FromSoftware. W czasie eksploracji gracze zwiedzą m.in. zimowe lokacje, czy miasto w stylu wiktoriańskiego Londynu. Bohaterka w miarę rozwoju zyskuje nowe umiejętności, a eksploracja jest nagradzana nowym orężem rozrzuconym po świecie gry. Twórcy zastosowali mechanikę poczytalności. Długie obserwowanie koszmarów świata Ire powoduje u bohaterki popadanie w szaleństwo. To niesie za sobą konsekwencje, ale też może dać dostęp do bardzo mocnych mocy, nieosiągalnych w inny sposób.

Gdzie kupić Morbid: The Lords of Ire?

Tak się prezentują gry souls-like na Nintendo Switch 2 i 1. Wszystkie tytuły stawiają przed graczami duże wyzwanie i mogą być niemałym testem cierpliwości. No to co, podejmiecie się wyzwania?

Daj znać o nas znajomym

Rodzaje i przeznacznie rowerów

Sezon rowerowy rozkręca się na całego i obserwowanie cyklistów może zachęcić do samodzielnego pojeżdżenia. Jeśli mieliście dłuższą przerwę od roweru, albo chcecie po prostu kupić nowy jednoślad to możecie się zastanawiać, po jaki model sięgnąć. Podpowiadamy rodzaje rowerów i ich przeznaczenie!

Rodzajów rowerów jest od groma. Czasy, kiedy jednoślady dzieliły się na górale, składaki i kolarki minęły bezpowrotnie. Teraz wchodząc do sklepu rowerowego możecie być przytłoczeni liczbą działów. Jak się w tym wszystkim połapać? Zebraliśmy najważniejsze rodzaje rowerów i postaramy się w kilku słowach opisać jakie jest ich przeznaczenie. Wybór roweru powinien być bardzo dobrze przemyślany, ponieważ od niego zależy, czy pojazd będzie spełniał swoje zadanie i czy w czasie wycieczek będziecie się czuć komfortowo. Odpowiednio dobrany rower ma wpływ również na zmęczenie i ogólny stan zdrowia. No to jak wybrać rower dla siebie?

Na co zwrócić uwagę przy wyborze roweru?

Wybierając rower dla siebie, albo dla bliskiej osoby należy odpowiedzieć na kilka ważnych pytań. Dzięki temu będziecie w stanie określić czego tak naprawdę potrzebujecie. O ile część rowerów można stosować dość uniwersalnie, to niektóre rodzaje w konkretnych waru

Nadchodzi Assetto Corsa Rally!

Assetto Corsa Rally oficjalnie powstaje! Ta wiadomość zelektryzowała fanów symulacji podczas tegorocznego SimRacing Expo. Niespodziewanie zapowiedziano grę, zdradzono termin debiutu w Early Acess na Steam i pokazano pierwszy zwiastun oraz screeny. No i my się jaramy!

Twórcy Assetto Corsa byli wielokrotnie pytani o to, kiedy pojawi się rajdowa odsłona serii. Wiele wskazywało na to, że taki symulator pozostanie w sferze marzeń graczy. No i w kwestii modderów, którzy dodawali odcinki specjalne i rajdówki do gry studia Kunos Simulazioni. Współzałożyciel studia, Marco Massarutto sam przyznał, że pytania o rajdową Assetto Corsę były jednymi z najczęstszych. No i się doczekaliśmy. Tylko za produkcję nie będzie odpowiadać Kunos Simulazioni!

Produkcją Assetto Corsa Rally zajmuje się włoski deweloper Supernova Games Studios, działający w ramach grupy Digital Bros. O ile twórcy torowego symulatora nie stoją bezpośrednio za rajdową produkcją to będą kluczowym partnerem technicznym. Assetto Corsa Rally ma skorzystać z doświadczenia Kunos Simulazioni. Zresztą gra będzie oparta o zmodyfikowany silnik fizyki torowego Assetto Corsa. Zmiany będą obejmowały dostosowanie silnika do odwzorowywania jazdy na luźnych nawierzchniach, jak szuter,

Klocki Pantasy - co to za marka?

Kontynuujemy nasz przegląd marek klocków, które mogą być świetnymi alternatywami dla LEGO. Dziś przyjrzymy się nieco bliżej klockom Pantasy, które zaskakują na kilku poziomach. Między innymi wyróżniającymi się licencjami, które przypadną do gustu także geekom.

Pantasy jest stosunkowo świeżą marką oferującą klocki. No właśnie oferującą, ponieważ nie zupełnie je produkuje. Mimo to w swoim portfolio posiada zestawy mocno wyróżniające się na tle konkurencji. Nie jest to kolejna marka ślizgająca się na granicy łamania praw autorskich. Przykładem takiego producenta było opisywane przez nas BlueBrixx. Zamiast tego bohater tego artykułu wykorzystuje unikatowe licencje, budując tym samym spójny wizerunek. Autorskie projekty z kolei cechują się wysokim poziomem detali i rozmachem. No, ale po kolei. Sprawdźmy jakie są klocki Pantasy.

Pantasy - co to za firma?

Firma Pantasy powstała w Chinach, jako biuro projektowe zajmujące się tworzeniem konstrukcji z klocków. Firmę założyli w 2020 roku pasjonaci konstruowania i z czasem rozbudowali swoją sieć dystrybucyjną na cały świat. W swoich zestawach marka wykorzystuje klocki produkowane przez markę GoBricks. Ta między innymi zaopatruje domorosłyc

Subaru BRZ - szybszy, mocniejszy i lepszy

Subaru BRZ wyróżniało się na tle pozostałej oferty marki i wiele osób zastanawiało się, czy ten model ma szanse na przetrwanie. Fani japońskiego coupe mogą spać spokojnie, ponieważ z cienia wyjechała właśnie druga generacja. Najnowszy BRZ ma być sztywniejszy, mocniejszy i szybszy niż kiedykolwiek.

Druga generacja sportowego coupe ma utrzymać charakter poprzednika, ale wierząc zapowiedziom marki, będzie jeszcze ciekawszą zabawką dla fanów sportowych wrażeń. Subaru serwuje nam zupełnie nową konstrukcję mająca zapewnić głębsze doznania z jazdy. Cóż przyjrzyjmy się nowemu BRZ bliżej.

Subaru BRZ - ewolucja designu

Tylnonapędowe coupe Subaru powstawało od 7 lat wraz z Toyotą GT86. Bliźniaki różniły się kilkoma kwestiami, jak choćby charakterystyka prowadzenia. BRZ miał się bardziej kleić do drogi, a do tego był nieco lepiej wyposażony. Toyota stawiała na czystą zabawę za kierownicą. Co ciekawe drugą generację zobaczyliśmy na razie tylko w wersji Subaru i jeżeli wierzyć obietnicom, to zabawy za kółkiem nam nie zabraknie. Na początek jedna

Gry Funkoverse - co to?

Funko kojarzy nam się przede wszystkim z figurkami POP, ale już wśród nich znajdziemy różne edycje, rozmiary i wersje. Tymczasem działalność firmy nie ogranicza się tylko do tzw. kurzołapów. Ostatnio trafiliśmy na gry strategiczne z serii Funkoverse. Czym są i co mają do zaoferowania?

Na łamach naszego serwisu pisaliśmy już o tym, czym są figurki Funko POP. Teraz przyszła pora na kilka słów o serii gier Funkoverse, które mogą zainteresować nie tylko graczy planszowych, a przede wszystkim kolekcjonerów. Każda z gier zawiera bowiem specjalne figurki Funko POP przedstawiające bohaterów walczących w danej grze. Postaramy się krótko przybliżyć serię gier Funkoverse. Równocześnie podpowiemy, że niedługo powinny się pojawić recenzje odsłon Marvel i DC w naszym partnerskim serwisie Amator Planszówek.

Czym są gry Funkoverse?

Funkoverse Strategy Game, to coś w rodzaju systemu gier pojedynkowo-bitewnych od producenta najbardziej znanych figurek na świecie. Rozgrywka polega na pojedynkach między dwoma lub czterema graczami na zamkniętych arenach przedstawiających różne lokacje z danego uniwersum. Gracze wybierają

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty - recenzja komiksu

Film animowany Transformers: The Movie zaserwował mi niemałą traumę. W czasach dzieciństwa i królujących kaset WHS uwielbiałem kreskówki z wielkimi robotami, a Optimus Prime był dla mnie jednym z idoli. Jak to się skończyło wie każdy kto obejrzał wspomniany film. Teraz konflikt Autobotów i Deceptikonów powraca na Ziemię, a ja zapraszam na moją recenzję komiksu Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty, wydanego w Polsce nakłądem wydawnictwa Nagle Comics.

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty miał swoją premierę jesienią minionego roku, ale dopiero teraz wpadł w moje ręce. Nowe przygody Autobotów są częścią tak zwanego Uniwersum Energonu, które łączy Transformers z G.I. Joe i Void Rivals. Omawiany tom był pierwszym z tego uniwersum z jakim miałem do czynienia. Głównie dlatego, że choć za dziecka lubiłem G.I. Joe to jednak mieszkańcy Cybertronu są mi bliżsi. Moje wrażenia będą więc zaprezentowane z punktu widzenia dorosłego czytelnika, który na razie nie zna Uniwersum Energonu i w zasadzie po kilku dekadach wraca świadomie do świata Transformersów. Ok, filmy kinowe oglądałem, ale one są dla mnie oddzielnym tworem. No to pomówmy o konkretach.

Czy Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty ma dobrą historię?

Czym jest drift?

Drift jest niezwykle widowiskową formą motorsportu, o której słyszało wielu, ale nie każdy wie czym tak naprawdę jest ten sport. Tak, mowa o sporcie, ponieważ małolaty upalające swoje BMW na parkingu pod marketem, właściciele Subaru latający bokami na śniegu i chłystki katujące swojego Golfa "na ręcznym" to nie drifterzy.

Co prawda drift wywodzi się z nielegalnych wyścigów, ale szybko zyskał taką popularność, że stał się oficjalnym sportem motorowym. Dziś jest to jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin, a profesjonalni drfterzy są prawdziwymi gwiazdami. Czym jest więc drift? Jak wyglądają zawody, co trzeba umieć i czy każdy może być drifterem? Przybliżmy sobie dyscyplinę, której oglądanie powoduje opad szczęki z wrażenia.

Przede wszystkim drift wymaga odpowiednich umiejętności pozwalających kierowcy na jazdę w kontrolowanym poślizgu. Do tego też konieczne są specjalnie przygotowane samochody znacząco różniące się od tych widywanych na drogach. Założenie wielkiego spojlera w seryjnym BMW E36 nie wystarczy. Auta do driftu to techniczne perełki pozwalające wykorzystać do granic możliwości znane nam prawa fizyki. Zacznijmy jednak od początku.

Czym jest drift? - początki jazdy poślizgami

Drift wywodzi się z Japonii, gdzie młodzi kierowcy upalali swoje tylnonapędowe maszyny na g&oacu

Największe gamingowe porażki 2024 roku!

Rok 2024 już za nami i chociaż stronimy od podsumowań to jednej kwestii chcemy się bliżej przyjrzeć. Ostatnie 12 miesięcy obfitowało w wiele głośnych i nieudanych premier w świecie gier. Przygotowaliśmy więc listę największych growych porażek 2024.

Wiele osób mówi, że żyjemy w najlepszych czasach gamingu i jeśli spojrzymy przez pryzmat małych deweloperów oraz gier indie, albo tzw. średniaków AA to faktycznie możemy się ku temu stwierdzeniu przychylić. W minionym roku na rynek trafiło naprawdę wiele fantastycznych tytułów, a gry jeszcze nigdy nie były tak dostępne jak teraz. Chociaż platformy cyfrowej dystrybucji i programy subskrypcyjne mają swoje minusy to jednak mocno ułatwiają dostęp do gier. Dodajmy do tego kilka wiodących konsol, granie w chmurze, czy potężny arsenał retro sprzętów. Bycie graczem jest dziś łatwe, ale w tym polu dobrobytu jest jeden zakątek nędzy i rozpaczy. Nazwa jego brzmi... segment AAA.

W 2024 roku na łopatki wyłożyli się najwięksi gracze na rynku. Gry AAA w znacznej większości mijały się z oczekiwaniami graczy i księgowych. Niestety tak to jest kiedy ci drudzy wróżą z Excela co powinno się podobać tym pierwszym. Zebraliśmy kilka największych wpadek rynku gier i najgorszych gier 2024 roku. Pominiemy niewesołą sytuację na rynku zatrudnienia w branży gamingowej, ponie

Mini automaty My Arcade - hit czy gadżet?

Mini automaty arcade do gier retro od My Arcade są świetnym gadżetem do postawienia na regale. I nie do końca dobrymi maszynami do grania. Mimo to warto się z nimi zapoznać, bo może właśnie odkryliście idealny prezent dla geeka. Bądź innego starego dziada zakochanego w retro gratach!

My Arcade od dłuższego czasu rzuca na rynek całkiem interesujące sprzęty dla graczy. W swoim portfolio marka ma m.in. handheldy, kontrolery do gier retro, czy w końcu wspomniane mini automaty arcade. Na łamach naszego serwisu wspominaliśmy choćby o Atari Gamestation Pro od tej marki. W tym artykule skupimy się jednak na automatach. Mamy bowiem wrażenie, że te gadżety są dość mało znane poza kręgami znawców, a faktycznie mogą być ciekawą propozycją dla geeków. 

Zebraliśmy najważniejsze informacje o automatach My Arcade i samej firmie. Poniżej dowiecie się, jakie mini automaty arcade możecie kupić, z jakimi grami na pokładzie i jakie są ich mocne i słabe strony. Bo chociaż produkty My Arcade są nazywane miniaturami automatów z salonów gier to tak naprawdę, nie mają z nimi aż tak dużo wspólnego.

My Arcade - co to za marka?

My Arcade jest marką należącą do kalifornijskiej firmy dreamGEAR. Producent otwarcie określa

Nintendo Switch Online - co daje?

Nintendo nie gęsi, swój abonament online ma! Japońska korporacja, która miała niemały wpływ na świat gamingu jest zaskakująco opieszała w odpowiedzi na globalne trendy. Niemniej po premierze ostatniej konsoli marki przyszła pora na zrewidowanie swojej sieciowej oferty i tak powstał Nintendo Switch Online. Co ma do zaoferowania?

Jeżeli posiadasz Switcha, albo planujesz zakup to na pewno się zastanawiasz czym jest Nintendo Switch Online i czy na pewno go potrzebujesz? Postaramy się przybliżyć ofertę czerwonych, tak jak to zrobiliśmy w przypadku PlayStation Plus i Xbox Game Pass. Mamy nadzieję, że nasz opis pomoże ci w podjęciu decyzji, czy chcesz zainwestować w abonament na hybrydowej konsoli.

Co daje Nintendo Switch Online?

Nintendo Switch Online w swoich założeniach jest bardzo podobne do tego, czym są abonamenty konkurencji. Subskrypcja odblokowuje część funkcjonalności konsoli związanej z siecią. Japończycy zdecydowali się podzielić swoją usługę na dwie opcje, które mogą być realizowane w pakiecie Członkostwa Indywidualnego lub Rodzinnego. Członkostwo Rodzinne jest droższe, ale pozwala na włączenie do niego aż 8 kont w ram

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.