Przegląd serii LEGO Technic Monster Jam

Amerykanom nie można odmówić umiejętności zabawy motoryzacją. Ich serie wyścigowe zaliczają się do najbardziej widowiskowych. Wystarczy wspomnieć o zawodach Monster Jam, które doczekały się swoich własnych zestawów klocków. Zapraszamy na recenzję LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 i bliższe spojrzenie na serię.

LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 jest jednym z modeli dostępnych w ramach licencjonowanej serii poświęconej mistrzostwom monster trucków. Dzięki uprzejmości sieci księgarni TaniaKsiazka.pl mogliśmy sprawdzić ciężarówkę wzorowaną na dalmatyńczyku. Postanowiliśmy nie tylko zrecenzować ten model, ale także przybliżyć całą serię, która jest świetna na początek przygody z LEGO Technic. Niska cena i ciekawe rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na zapoznanie się z tym systemem klocków, a do tego monster trucki mają całkiem niezły potencjał bawialny.

Czym jest seria Monster Jam?

Monster Jam jest serią zawodów organizowanych w USA, chociaż zdarzają się imprezy sygnowane nazwą serii w innych zakątkach świata. Przykładem mógł być event Orlen Monster Jam zorganizowany w 2009 roku w Polsce. W ramach zawodów rozgrywa się dwie dyscypliny. Jedna to prawie klasyczny wyścig, ponieważ odbywa się on na trasie pełnej przeszkód terenowych. Oprócz różnych pagórków, czy ramp na trasie mogą się znajdować również wraki samochodów i inne nietypowe konstrukcje. Drugą dyscypliną jest freestyle, czyli popisy kierowców w ich totalnie odjechanych samochodach.

Musimy sobie wyjaśnić, że w tych imprezach startują ciężarówki (amerykańskie pickupy) przerobione na terenowe potwory. I to nie mówimy o byle jakich przeróbkach. Każde auto startujące w serii ma swój charakter, styl i nazwę, która na zawsze wpisuje się w historię amerykańskiego motorsportu. I tak na trasy wyjeżdżały takie legendy, jak Grave Digger, Madusa, Destroyer, Taz, czy King Krunch. Część z tych maszyn doczekała się swoich modeli w ramach serii LEGO Technic.

Każdy z monster trucków to potwór zbudowany na ramie pickupa, obudowanej klatką bezpieczeństwa. Na tę konstrukcję nakłada się nadwozie z włókna szklanego. Oczywiście buda ma swój temat i charakterystyczny wygląd. Obok nadwozi psów, czy byków możemy znaleźć nawet rekina. Pojazdy stoją na 66-calowych oponach o szerokości 43 cali. Silnik V8 każdego z potworów generuje szaloną moc 1500 KM. Dla tych aut nie ma przeszkód nie do pokonania! Skoro już wiemy czym jest Monster Jam to przyjrzyjmy się modelowi z tej serii.

LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 – recenzja zestawu

Dalmatyńczyk z serii LEGO Technik Monster Jam odwzorowuje najnowszą wersję monster trucka. Na przestrzeni lat nadwozie tej maszyny się zmieniało i duńscy projektanci postawili na egzemplarz pozbawiony pełnych przednich błotników z imitacjami świateł. Zamiast tego dziób auta zbiega się do czarnego noska, pod którym wystaje czerwony język. Model został naprawdę dobrze odwzorowany, jak na możliwości klocków z serii LEGO Technic. Szkoda, że nie pokuszono się o szersze opony, które lepiej oddałyby proporcje tych prawdziwych.

Buda zdaje się mieć odpowiednie proporcje, a za przednimi oknami znalazły się uszy. Co prawda w rzeczywistym modelu postawiono na szmaciane uszy, ale w wersji LEGO znajdziemy lepiej prezentujące się plastikowe elementy. Nie zabrakło w tyle ogona, który dopełnia uroczego designu całości. Niestety duńska marka ma poważne problemy z białymi naklejkami, co widać w Dalmatyńczyku. Naklejki są śnieżno białe, podczas gdy klocki wpadają w lekko śmietankowy odcień. W efekcie z bliska naklejki wyraźnie się odznaczają, co przesadnym estetom może przeszkadzać. LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 podobnie, jak pozostałe zestawy z serii został wyposażony w silnik na naciąg. Dzięki temu auto można puszczać na podłodze i sprawdzać, jak sobie poradzi z mniejszymi przeszkodami. Mechanizm działa bardzo dobrze i nie można się tu do niczego doczepić. Szkoda, że na pokładzie nie znalazło się ruchome zawieszenie, ale przy tak niskiej cenie zestawu rozumiemy, że byłoby to zbyt dużo dobra.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, jak się składało całość. LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150  nie jest skomplikowanym modelem, choć instrukcja w dwóch miejscach mogłaby lepiej sygnalizować, w jakie elementy mamy wpiąć trzymane klocki. Niemniej model składało się szybko i przyjemnie. To konstrukcja pozwalająca zapoznać się ze specyficznym systemem, jakim jest LEGO Technik. Bazuje on głównie na pinach i klockach z otworami, co znacząco różni się od klasycznego LEGO.

Zdecydowanie minusem są naklejki. Jest ich naprawdę dużo i w przypadku kilku elementów wymagają sporej zręczności. Raczej mamy do czynienia z modelem, w którym dzieciom w klejeniu będą musieli pomóc rodzice. Tym bardziej, że wzory z naklejek są integralną częścią designu nadwozia, więc lepiej się przyłożyć. Niemałym rozczarowaniem dla mnie był brak papierowej instrukcji dla drugiego modelu, jaki można zbudować z tego zestawu. Osoby chcące stworzyć ciężarówkę wyścigową będą musiały korzystać z instrukcji wyświetlanej na ekranie telefonu, tabletu lub komputera. Szkoda, choć rozumiem, że to też pozwoliło obniżyć cenę. A ceny serii LEGO Technic Monster Jam są jedną z ich największych zalet.

Jakie modele znajdziemy w serii  LEGO Technic Monster Jam?

Seria LEGO Technic Monster Jam otrzymała dotąd sześć modeli przedstawiających prawdziwe monster trucki z amerykańskiej serii. Obecnie w produkcji pozostają tylko dwa i jest to Smok oraz Dalmatyńczyk. Póki co nie wiadomo jakie jeszcze maszyny zostaną przeniesione do postaci modeli z klocków. Póki co zestawy są jeszcze na magazynach i można je kupić np. w sieci TaniaKsiazka.pl.

Niewątpliwą zaletą serii na licencji Monster Jam jest przystępna cena zestawów. Za ok. 70-80 zł można wejść w posiadanie klocków, które doskonale nadają się do pierwszych kroków w systemie LEGO Technic. Każdy zestaw pozwala na zbudowanie dwóch modeli, więc właściciele mogą na zmianę rozbierać pojazdy i tworzyć z nich inne maszyny. Dzięki napędowi na naciąg monster trucki oferują sporo zabawy, a posiadając kilka modeli można np. samemu projektować maszyny i choćby zwiększać ich moc przez dodawanie silników. Wszystko zależy od wyobraźni użytkownika. Jakie modele znajdziemy w serii?

LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 – monster truck wzorowany na dalmatyńczyku. Mamy tu uszy, ogon i wystawiony język, a wszystko w pokrytym ciapkami nadwoziu. Oprócz głównego modelu można złożyć wyścigową ciężarówkę.

LEGO Technic Monster Jam Dragon 42149 – monster truck przerobiony na smoka. Po bokach znajdziemy zionącą ogniem paszczę, a nadwozie zdobią liczne kolce. Model można przerobić na dragstera, który nie wygląda imponująco, ale za to powinien nieźle śmigać w połączeniu z silnikiem na naciąg.

LEGO Technic Monster Jam El Toro Loco 42135 – monster truck jako pomarańczowy, wściekły byczek. Auto otrzymało nadwozie w układzie klasycznego pickupa, a na dachu znalazły się pokaźne rogi. Zestaw pozwala na budowę terenowej wyścigówki z wyeksponowanym silnikiem. Alternatywna maszyna prezentuje się całkiem ciekawie.

LEGO Technic Monster Jam Megalodon 42134 – najbardziej wyróżniający się monster truck ze względu na nadwozie przypominające rekina. Mamy tu błękitną sylwetkę z charakterystycznymi płetwami i rozdartą paszczą pełną zębów. Model wygląda agresywnie i ciekawie, a w alternatywnej wersji można się cieszyć bolidem wyścigowym.

LEGO Technic Monster Jam Grave Digger 42118 – bardzo klasyczny monster truck z nadwoziem zabudowanej terenówki. Charakter autu dodaje piracka flaga i oklejenie nawiązujące do cmentarzy i horrorów. Maszynę można przebudować na wyścigowe buggy.

LEGO Technic Monster Jam Max-D 42119 – monster truck inspirowany maszynami wyjętymi wprost z filmów Mad Max. Mamy tu pickupa z tylną zabudową i masą kolców. Model wygląda wyśmienicie, a w alternatywnej wersji zmienia się w quada.

Takie modele znajdziemy w serii LEGO Technic Monster Jam. Patrząc na to, jak dobrze prezentuje się na żywo Dalmatyńczyk możemy być pewni, że cała seria będzie nie tylko dumnie się prężyć z regału, ale też dostarczy sporo zabawy. Szczególnie polecamy te zestawy osobom, które nie miały jeszcze okazji zapoznać się z systemem LEGO Technic. Za naprawdę rozsądną cenę otrzymacie świetne wprowadzenie. Pamiętajcie jednak, że w każdym z tych modeli znajdziecie sporo naklejek, które mogą wam dać trochę popalić. Jeżeli poczuliście, że chcecie zagłębić się w ten system duńskich klocków to koniecznie sprawdźcie inne zestawy LEGO Technic na TaniaKsiazka.pl. Na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Daj znać o nas znajomym

Kei car - czym są japońskie mikro-auta?

Japonia jest krajem niezwykle egzotycznym dla przeciętnego Europejczyka. Jedzenie, moda, zwyczaje czy w końcu motoryzacja zdają się bardzo odległe od naszych gustów, a jednocześnie niezwykle kuszące. W świecie motoryzacji czymś niepojętym zdaje się koncepcja kei car, czyli małych miejskich samochodów dla całych rodzin.

Kei car przypominają małe pudełeczka na kołach, a przynajmniej takie pojęcie na ich temat mamy na drugim końcu świata. Tymczasem te niewielkie autka uratowały gospodarkę Japonii, zmotoryzowały naród i pozwoliły wyrosnąć wielkim koncernom motoryzacyjnym. Niestety gatunek ten będący jedną z wizytówek japońskich dróg powoli odchodzi i właśnie dlatego warto sobie powiedzieć nieco więcej o kei car.

Czym są japońskie kei car?

Wielu miłośników motoryzacji spotkało się z określeniem kei car, ale nie każdy wie czym tak naprawdę są te małe autka. Otóż mamy do czynienia z kategorią samochodów małolitrażowych, które nie mogą przekraczać pewnych konkretnych wymiarów oraz pojemności silnika i mocy. Użytkowanie tych samochodów wiąże się z pewnymi ulgami podatkowymi oraz przywilejami, co sprawia, że były one tak popularne i ważne dla Japończyków.

Obecnie auta klasyfikowane jako kei car nie mogą posiadać wymiarów większych niż 3400

Jak czytać Diunę?

„Diuna” Franka Herberta jest bezdyskusyjnie jednym z najważniejszych dzieł sci-fi w historii literatury. Popularność ostatnich ekranizacji pierwszego tomu sagi sprawiła, że wiele osób chce nadrobić literackie pierwowzory. Historia Arrakis i świata „Diuny” nie jest bowiem zamknięta w jednej książce. W takim razie, w jakiej kolejności czytać „Diunę”?

Czytanie „Diuny” może być dla niewtajemniczonych nie małym wyzwaniem. Pierwsza powieść, czyli najlepiej znana „Diuna” zadebiutowała w 1965 roku. Frank Herbert zainspirowany badaniami nad ekosystemami pustynnymi wykreował świat, którego losy kręcą się wokół nieprzyjaznej planety Arrakis. Powieść m.in. ze względu na mesjanistyczne motywy, czy rozprawy nad wpływem substancji psychodelicznych na człowieka wywołała pewne kontrowersje. Jednocześnie zyskała wielką popularność i uznanie czytelników oraz krytyków. 

Frank Herbert z niezwykłą wnikliwością przedstawił wizje problemów ludzkości, jakie mogą wyniknąć ze zbytniego przywiązania do technologii. W swoich powieściach bardzo dobrze oddał różnice kastowe i intrygi, jakie towarzyszą ludziom związanym z władzom. W końcu poruszył fundamenty ruchów religijnych i mechanizmy ich działania. Diuna” jest imponującym studium natury lu

Najlepsze gry souls-like na Nintendo Switch

Jakie gry souls-like można ograć na Nintendo Switch? To pytanie zadaje sobie wielu graczy, chcących spróbować swoich sił z soulsami na hybrydowej konsoli. Gry FromSoftware praktycznie zdefiniowały nowy gatunek RPG bazujących na umiejętnościach gracza. Chociaż nie były pierwszymi grami tego typu. Przyjrzyjmy się w jakie souls-like'i 3D można ograć na Switchu 2 i 1. 

Specjalnie poszukaliśmy gier z perspektywy trzeciej osoby. Większość rankingów souls-like'ów na Nintendo Switch skupia się głównie na grach 2D. Oczywiście nie brakuje takich perełek, jak dwie części Blasphemoues, czy Hollow Knight, czy gier z rzutu izometrycznego pokroju Eldest Souls i Tunic. Jednak mimo wielu podobieństw nie oferują one tak zbliżonego doświadczenia. Po prostu część graczy chce zagrać w trzecioosobowe RPG, w którym sprawdzi swoją zręczność, cierpliwość i opanowanie.

Najlepsze gry souls-like na Nintendo Switch 2 i 1

Prawdą jest, że na Nintendo Switch 2 i 1 nie wyszło wiele najgłośniejszych gier typu souls-like. Niestety, ale nie zagracie mobilnie w serię The Surge, Lies of P, czy The Lord of the Fallen. Mimo to znajdzie się kilka naprawdę interesujących pozycji. Warto też pamiętać, że na Nintendo Switch 2 oficjalnie zapo

BSTN GT XI by Mansory - kosiarka w hołdzie butom

Mansory to dość specyficzny tuner, którego projekty zdecydowanie nie trafiają w gusta każdego. Bądźmy szczerzy, projekty tej firmy są kierowane zazwyczaj do bogaczy pozbawionych dobrego smaku. Jednak czasem projektanci firmy wypuszczają spod swoich piór coś naprawdę ciekawego. Tak jest z najnowszym projektem BSTN GT XI by Mansory, czyli podrasowaną kosiarką.

Wygląda na to, że Mansory znalazło ciekawą niszę. Możecie być zaskoczeni, ale fanów szybkiej jazdy kosiarkami nie brakuje. Bardziej szokujące jest jednak to, że okazją do stworzenia BSTN GT XI by Mansory była rocznica premiery legendarnych butów koszykarskich Air Jordan XI. Model uznawany przez fanów koszykówki za najlepszy w historii tego sportu był inspirowany między innymi kosiarką. W ten sposób historia zatoczyła szalone koło.

BSTN GT XI by Mansory - w hołdzie butom Air Jordan XI

BSTN GT XI by Mansory jest osobliwym projektem, na który złożyły się trzy firmy. Mansory podjęło współprace z DB Avantgarde oraz niemiecką siecią sprzedaży BSTN. Owoc współpracy miał być uhonorowaniem 25-lecia premiery kultowych butów Air Jordan XI.

Budowa specjalnej kosiarki w hołdz

Gry o Asteriksie

Asteriks i Obeliks są kultowymi postaciami w Europie. Sympatyczni Galowie spuszczający łomot Rzymianom doczekali się już 40 komiksowych zeszytów ze swoimi przygodami i kilka specjalnych tomów opowiadających poboczne przygody. Bohaterowie mieli również okazje zagościć w grach cyfrowych. Zapraszamy na przegląd gier z Asteriksem i Obeliksem.

Przygody dziarskich Galów stawiających opór rzymskim najeźdźcom cechują się między innymi bardzo ciekawym przedstawianiem współczesnych stereotypów w formie komiksu rozgrywającego się przed naszą erą. Humor, wartka akcja i przyjemna dla oka kreska sprawiają, że Asteriks i Obeliks cieszą kolejne pokolenia fanów. Zresztą więcej o bohaterach pisaliśmy w naszym artykule o serii komiksów Asteriks. Dziś zapraszamy na przegląd gier komputerowych i konsolowych, które na przestrzeni lat trafiały na rozmaite platformy domowej rozrywki.

Łącznie powstało 38 gier na podstawie przygód Asteriksa i Obeliksa (na tyle trafiliśmy). Rozmyślnie nie opiszemy szczegółowo wielu z nich, ponieważ znaczna część debiutowała na pierwszych konsolach i komputerach domowych, a ilość informacji o nich jest dość skromna. Wiel

Pomysły prezentów na komunię

Sezon komunijny rozkręca się na dobre, więc większość osób zaproszonych na wielki dzień małego człowieka ma już dawno wymyślone prezenty... Tak, bo to właśnie tak działa. Chyba każdy zna to uczucie zaskoczenia, kiedy coś sobie pokićkamy w kalendarzu, albo zostawimy na ostatnią chwilę. Dlatego serwujemy kilka pomysłów prezentów na komunię last minute!

Nie ważne czy szukasz prezentu na komunię dla dziewczynki czy chłopca. Ważne, że nasze propozycje mają delikatnie geekowskie zabarwienie. No bo czemu nie! Postanowiliśmy zebrać takie propozycje, w ramach których można sięgnąć po różne opcje cenowe. No może z jednym wyjątkiem, który dedykujemy chrzestnym, dziadkom i najbliższym bliskim, którzy wychodzą z założenia, że na komunię to trzeba wydać grube talary. No dobra, ale bez zbędnego przeciągania, bo zakładamy, że macie mało czasu. Lecimy z naszymi propozycjami prezentów na komunię.

Nintendo Switch – najtańsza konsola dająca najwięcej frajdy!

To jest ten jeden prezent, który nie ma taniej opcji. Chociaż standardowe Nintendo Switch lub Nintendo Switch Lite są najtańszymi aktualnymi konsolami na rynku. I tak wiemy, jakie jest podejście Polaków do Switcha. To już było słabe na premierę i same gry dziecięce na to są. Tym drugim argu

Co na prezent dla geeka?

Święta zbliżają się wielkimi krokami i sporo osób zadaje sobie pytanie o to co dać pod choinkę bliskim? Doszliśmy do wniosku, że może się wam przydać mały poradnik i dlatego podpowiadamy prezenty dla geeków!

Moglibyśmy wypunktować garść konkretnych przedmiotów, ale nie o to chodzi. W tym poradniku chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka kategorii rzeczy, które spodobają się geekom. W końcu najlepszy prezent to taki, który jest dopasowany do obdarowywanej osoby. To wy znacie najlepiej swoich bliskich i będziecie wiedzieć, co lubią. My postaramy się wam wskazać drogę, jaką podążać wybierając prezenty dla geeków. Bez przeciągania rzućmy okiem na kilka naszych pomysłów!

Funko POP, figurki i inne durnostojki

Wszelkiego rodzaju kurzołapy cieszą się sporą popularnością i także często są wybierane na prezenty. Szukając upominków dla geeków macie naprawdę spore pole do popisu w tym temacie. Jednym z najciekawszych i wywołujących uśmiech na twarzy pomysłów będzie obdarowanie geeka figurką Funko POP. Co to takiego? Bardzo możliwe, że już mieliście z nimi do czynienia i nawet o tym nie wiedzieliście. To takie sympatyczne figurki z dużymi główkami i małymi ciałkami. Wymyślcie sobie franczyzę i na pewno powstała już nie

Czym jest Uniwersum Energonu?

Transformers i G.I. Joe zaliczyli w ostatnim czasie wielki powrót na karty komiksów za sprawą nowej linii wydawniczej stworzonej przez Roberta Kirkmana. Dziś odpowiemy wam na pytanie, czym jest Energon Universe?

Uniwersum Energonu słusznie kojarzy się z Transformerami, ponieważ mowa o substancji potrzebnej mechanicznym istotom do życia. W okół niej zawiąże się fabuła kilku serii bazujących na zabawkach marki Hasbro. Komiksy na podstawie zabawek może i nie brzmią zbyt poważnie, ale powiedzmy sobie szczerze, Transformers i G.I. Joe są markami znanymi na całym świecie. Wiele osób, w tym my wychowywaliśmy się na przygodach tych fikcyjnych postaci. Dodajmy do tego, że pierwszy tom o przybyciu Autobotów i Deceptikonów miał swoje zaskakująco mocne momenty. Zresztą więcej dowiecie się z naszej recenzji komiksu Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty. Dziś skupmy się na tym, czym jest Uniwersum Energonu i jakie serie wchodzą w jego skład?

Historia powstania Uniwersum Energonu

Zacznijmy od wprowadzenia w historię powstania nowej linii wydawniczej. W 2022 roku wydawnictwo IDW Publishing straciło licencję na produkcję komiksów z serii

Jaki prezent na Walentynki?

Walentynki nieuchronnie się zbliżają i choć wiele osób uznaje je za zwyczajne komercyjne święto mające wycisnąć nasze portfele to biada temu, kto zapomni o prezencie... Najwyższa pora pomyśleć o walentynkowym upominku, który sprawi radość naszej drugiej połówce. Postanowiłem wysunąć kilka propozycji zarówno na uniwersalne upominki, jak i na nieco bardziej oryginalne prezenty.

W końcu panowie, nie musicie iść w całkowitą sztampę, jak kwiaty i czekoladki. Z drugiej strony drogie panie, faceci wbrew marketingom sieci handlowych nie lubią dostawać skarpet czy krawatów. Przynajmniej większość mężczyzn woli otrzymać coś ciekawszego. Chociaż dobrym pomysłem zamiast prezentów będzie też po prsotu spędzenie wspólnie czasu i w tej kwestii możecie sprawdzić co proponujemy na Walentynki dla geeków. Tymczasem rzućmy razem okiem na kilka propozycji prezentów walentynkowych dla niej i dla niego.

Jaki prezent dla kobiety na Walentynki?

Zacznijmy od przeglądu propozycji dla kobiet. Nie będę punktował kolejnych pozycji, ale po prostu omówmy kilka ciekawych pomysłów, a zaczniemy oczywiście od klasyki prezentowej. Kobiety kochają biżuterię i poda

Przenośna konsola retro 400 gier - recenzja sprzętu

Super Mario, Contra czy Galaxian, ten kto zna te nazwy miał prawdopodobnie okazję za dziecka grać na Pegasusie. Co prawda polska konsola nie do końca korzystała z legalnych gier, ale to już historia na inną opowieść. Dziś przeniesiemy się w czasy 8-bitowych produkcji z konsolą o jakże wyszukanej nazwie "Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier" i jej recenzją.

Popularne serwisy aukcyjne oraz sklepy internetowe oferujące sprzęty pochodzące z chińskiego El Dorado są dosłownie zalewane konsolkami retro. Wśród bardzo tanich konstrukcji podłączanych do telewizora pokroju "Polystation", można znaleźć również nieco droższe konsole przenośne. Te konstrukcje naśladujące wyglądem kultowego Game Boya kryją w sobie nostalgiczną podróż w czasy dzieciństwa osób urodzonych w latach 80-tych. Niegdyś Pegasus święcił w naszym kraju sukcesy i pozwalał młodym Polakom zaznać cudów pochodzących z japońskiego NES'a. Większość gier trafiających na podróbkę japońskiej konsoli było podróbkami gier, ale zdarzały się również tytuły zagarnięte na kartridże Pegasusa w stosunku 1 do 1. Moja recenzja przenośnej konsoli retro pokaże Wam, czy warto kupić ten chiński artefakt.

Przenośna konsola retro 400 gier - czym jest?

W serwisach aukcyjnych można spotkać wiele przenośnych kon

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.